Pamiętam czasy, kiedy na 30 dzieci w klasie nadwagę miało jedno, może dwoje… Nadwagę, bo o otyłości wśród dzieci słyszało się wtedy rzadko. Dziś otyłość lub nadwaga dotykają co piątego dziecka, a nasze dzieci tyją najszybciej w Europie.

Jako rodzice cieszymy się, że jak grzyby po deszczu powstają kluby dziecięce, oferujące szeroki wachlarz zajęć – od minitenisa, przez karate, piłkę nożną, basen i wiele innych. Niech się dzieciaki ruszają – często słyszę. Więc się ruszają. Startują w biegach, jeżdżą na zawody, stają na podium, zdobywają medale.

Czasem jest ciężko, bo trzeba zdążyć na trening, a zajęcia w szkole do późna. Więc szybki hot-dog na stacji. Albo baton. No i coś na trening, np. słodzona woda z sympatycznym misiem na butelce. Po treningu jeszcze szybkie zakupy i w końcu do domu. No dobrze, niech weźmie sobie tę paczkę chipsów, przecież tyle się nabiegał. I znowu słodki napój – bo po treningu spragniony przecież…

To nie do końca wina nas, rodziców. Nie można nas winić za nieświadomość. Nie mieliśmy skąd jej nabyć. Kiedy u nas stało się po cukier na kartki, w USA prężnie rozwijał się nie tylko rynek żywności przetworzonej, ale i marketingu. Więc kiedy w końcu zamiast tylko patrzeć na wystawkę pustych puszek po Coli i Fancie mogliśmy cieszyć się nią do oporu  – nie mieliśmy żadnej wiedzy, jak się przed tym wszystkim chronić. Dziś, jako Rodzice i  Dziadkowie, chcemy dla naszych dzieci i wnuków jak najlepiej. Niech mają to czego my nie mieliśmy, o czym tylko czasami mogliśmy pomarzyć…

Wg badań… aktywność fizyczna nie odchudza (choć sprzyja utrzymaniu wagi – o czym kiedy indziej), ale oczywiście jest bardzo ważna dla prawidłowego rozwoju. . Bywa jednak tak, że aktywność sprzyja spożyciu niezdrowego, przetworzonego jedzenia, napojów. Aktywność fizyczna stanowi tu swego rodzaju rozgrzeszenie. Tyle się nabiegał przecież…   A złych nawyków żywieniowych wybiegać się nie da…

Pamiętasz początek lat 90-tych i chipsy Peppies Becon? Do dziś kiedy tylko słyszę tę nazwę w głowie odtwarzam piosenkę z reklamy, a moje ślinianki zaczynają pracować jak szalone!

„PeppiesBecon, ma wędzonki smak. Bekonem pachnie i smakuje ten pszeniczny smak..
Lubię Peppies Becon, zaraz zwędzę go, ten z bekonem snack ma tak przepyszny smak(…) ”

Jeżeli potrafisz przywołać w pamięci melodię tej piosenki, jeżeli podobnie jak ja niemal czujesz w ustach smak „Peppiesów”, niemal słyszysz jak chrupały przy każdym ugryzieniu, jeśli niemal czujesz ich zapach, który utrzymywał się długo na rękach – to już wiesz, że niezależnie ile przebiegniesz kilometrów, ile przepłyniesz basenów, ile odbierzesz medali – pewne skojarzenia utrwalają się w nas na całe życie. Bo nawyków żywieniowych wybiegać się nie da…

Tym, do czego powinniśmy zachęcać dzieci jest przede wszystkim spontaniczna aktywność ruchowa. Szkoda, że minęły już czasy, kiedy na każdym szkolnym boisku można było zobaczyć w czasie przerw dziewczynki skaczące „w gumę” lub przez linkę.
Zachęcając dzieci do tego, by się ruszały, pamiętajmy o tym, że odpoczynek, odpowiednia ilość snu i zrównoważona dieta są niezmiernie ważne.

Właśnie ukończyłam pracę dyplomową w temacie kształtowania prawidłowych nawyków żywieniowych dzieci w wieku szkolnym, Kiedy tylko uzyska akceptację promotora – podzielę się z Wami wnioskami 🙂

Jeżeli interesuje Cię tematyka psychodietetyki, zapraszam Cię do polubienia strony Babskiej Diety na FB – wówczas poinformuję Cię o każdym nowym wpisie. Więcej podobnych wpisów znajdziesz w zakładce Blog, natomiast w Inspiracjach znajdziesz pomysły na zdrowe i pyszne dania 🙂 I mam prośbę – zapomnij o starej zasadzie… śniadanie zjedz sama, obiadem podziel się z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi. Kolację zjedz – a z przyjacielem podziel się proszę tym wpisem – wtedy razem robimy coś fajnego 🙂

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o