Co mają wspólnego czterolistna koniczyna i kobieta, która nigdy nie była na diecie? Obie można spotkać niezwykle rzadko 😉

Dlatego dziś przygotowałam dla Was listę prezentów dla tych naszych przyjaciółek, sióstr, koleżanek, mam, córek etc. które przez całe Święta rozgrzeszają się przyrzeczeniem „od stycznie się za siebie biorę”. A nic tak skutecznie nie ucisza wyrzutów sumienia po o jednym za dużo kawałku sernika niż…  gotowy zestaw startowy dla odchudzających się. Trochę na serio i trochę  z przymrużeniem oka.  Dla tych, którzy szukają upominku, i dla tych, którzy mogą wydać trochę więcej.  A może, kiedy już obdarujecie wszystkich dookoła, sprawicie coś fajnego również sobie? Wszystkie źródła znajdują się w linkach (tych różowych;)

Na dobry początek…

Naszą listę świątecznych prezentów otwiera klasyka klasyki, czyli… książka. Nie jestem fanką wszystkich tych celebryckich książek, kupowanych dla sławnego nazwiska autora. Polecam Wam te, których autorzy zasłynęli w doskonałych przepisów, które udaje się odtworzyć nawet tym, którzy do tej pory twierdzili, że potrafią przypalić nawet wodę.

Książki, które Wam polecam to te, które sama mam w swoim domu i z których najczęściej korzystam.

Jadłonomia i Nowa Jadłonomia Marty Dymek

 

Gdyby nie Marta, nie miałabym pojęcia, co to cząber ani papryka gochugaru, a już na pewno nie „z czym to się je”. Ale przepisy z jej książek są tak dobrze dopracowane, że możemy poczuć się niemal jak królowe kuchni – wszystko (!) się udaje: najpyszniejszy barszcz ukraiński, idealny sos do spaghetti, klopsiki szwedzkie, piernik pomidorowy, gryczanka czekoladowa, która smakuje jak deser… Mniaaaam.

Kuchnia wegańska Magdaleny Pieńkos

Na tę książkę trafiłam przypadkiem – wpadła mi w ręce w księgarni i po krótkim przewertowaniu trafiła do koszyka i… bardzo szybko stała się moją ukochaną. To jedna z tych książek, z których ugotowałam już prawie wszystko, a dania tak bardzo zasmakowały domownikom, że weszły na stałe do naszego domowego menu, jak zupy pieczarkowa i grochowa, makaronowa sałatka z sosem orzechowym czy gryczany makaron soba z brokułem. Pani Magda jest też autorką bloga Niebieski Migdał i… książek: Wegemania (o którą sama prosiłam w tegorocznym liście do Mikołaja 😉) oraz Domowe Kiszonki.

Weganon czyli… Pyszności z Roślin

To jest książka dla prawdziwych łasuchów. Już samo jej przeglądanie do prawdziwa uczta dla oka. Paweł Ochman, autor bloga „Weganon” czaruje prawdziwe cuda w trochę zdrowszej wersji. A jego tarty ze spodów z orzechów… naprawdę warte są grzechu.

Lunch box – czyli odchudzanie dla profesjonalistów

Dla zdrowo odżywiającej się osoby to absolutny must-have.  O czym warto pamiętać?

Jeżeli osoba, której chcemy go podarować ma możliwość podgrzania posiłku w pracy, warto wybrać lunch-box plastikowy, którego można używać w kuchence mikrofalowej (i zmywarce). Ważne jednak, by posiadał gumowe elementy przy wieczku, dzięki któremu posiłek nie przecieknie.

Na uczelni, w szkole, i w miejscu pracy, w którym nie mam możliwości zjedzenie ciepłego posiłku – przyda się bardziej lunch-box typu termos.

 

Tu jednak warto zwrócić uwagę na to, by był on pojemny. Swego czasu skuszona ceną kupiłam taki termos w popularnym dyskoncie – trzypoziomowy, z rączką, łatwy do schowania w torbie. Szybko się jednak okazało, że termos ma bardzo małą pojemność i może służyć co najwyżej do obiadków dla niemowlaka 😊

 

Torba neoprenowa na lunch

Jeden posiłek na cały dzień poza domem to za mało. Oprócz lunch-boxa zabieramy też kanapki, koktajle, owoce. Warto zapakować to wszystko w estetyczną torbę zamiast wrzucać luzem do plecaka  czy torebki i szukać po omacku. Wybór tego typu toreb jest ogromny, ale moją uwagę zwróciła ostatnio ta w Empiku, z ilustracją autorstwa Magdy Danaj „Podjadłam dziś więcej niż zjadłam”. Czyż nie jest urocza?

Nie samych chlebem, czyli… coś do picia

Wielu z nas nie wyobraża sobie poranka bez kawy. Dla tych, którzy lubią na tę małą czarną zajrzeć do ulubionej knajpki utrzymanie diety może być nie lada problemem. No bo jak tu nie skusić się tę tak smakowicie wyglądającą muffinkę albo croissanta? Podobnie może skończyć się w przypadku kawy na stacji albo… z automatu, kiedy batonik jest na wyciągnięcie ręki. Dlatego fajny kubek, który możemy zabrać ze sobą, może być prawdziwym sprzymierzeńcem w walce o dobrą sylwetkę.

Kupując taki kubek, warto zwrócić uwagę na jego przeznaczenia. Jeżeli osoba którą chcemy obdarować lubi cieszyć się aromatem kawy w drodze do pracy – wtedy najlepszym pomysłem będzie kubek porcelanowy, z silikonowym wieczkiem, jak ten dostępny w sklepie Piękno w Twoim domu. Swego czasu podarowałam go przyjaciółce, która zapewnia mnie, że był strzałem w dziesiątkę 😊

Jeżeli jednak chcemy cieszyć się smakiem ciepłej kawy podczas zajęć, w pracy, w pociągu – wówczas przyda nam się kubek „pewniak” – z solidnym zabezpieczeniem przed rozlaniem i długo utrzymujący ciepło. Mnie przez całe studia służył kubek firmy Contigo i bardzo Wam go polecam– naprawdę wart jest swojej ceny.

Ciepło… zimno… – czyli butelka filtrująca

Taka butelka nie tylko jest dużo bardziej ekologiczna, ale też bardziej praktyczna. Pustą można mieć zawsze przy sobie i napełnić ją zwykłą kranówką. Waży tyle co nic, a mając ją pod ręką dużo łatwiej dbać o prawidłowe nawodnienie.

Organizery – czyli zaplanuj swoją metamorfozę

 

 

Organizery to nie lada gratka dla tych, którzy kochają „mieć wszystko na papierze”  – w tym miejscu pozdrawiam moją córkę 😊 Czyż nie jest tak, że jak coś zapiszemy, zaplanujemy, zakreślimy – to trochę tak, jakbyśmy dokonały już pierwszego, milowego kroku?  Moją szczególną uwagę zwrócił Fittness Planer od „Ogarniam się”, który zachwyca nie tylko piękną estetykę, ale jest fajnym pomocnikiem w procesie zmiany. Możemy z nim wyznaczyć swoje cele, śledzić postępy, opracować plan miesięczny, zaplanować ćwiczenia i posiłki, jest w nim też miejsce na zdjęcie „przed” i „po”. Z resztą zobaczcie same.
P.S. Nie zapomnijcie dorzucić do koszyka specjalnego zmywalnego długopisu 😊

Starter do domowej siłowni


 Zaplanowanie treningu to jedno, ale jego wykonanie to do innego. Aby zmotywować osobę którą chcemy obdarować, możemy podarować jej co prawda karnet na siłownię (naturalnie o ile przebąkiwała, że takowy by chciała) albo… podarować jej zestaw do ćwiczeń w domu –  osobiście dużo bardziej wolę to rozwiązanie. Proponuję zestaw, który u mnie sprawdza się od lat – mata, hantle i zestaw taśm, jak np. te z Decathlonu.
Te ostatnie stanowią fajne urozmaicenie treningu  – polecam.

W wersji na bogato można też dorzuć płytę z podziwianą trenerką, choć prawda się taka, że na YouTube znajdziemy mnóstwo zestawów ćwiczeń, więc to raczej dodatkowa opcja.

Jedna uwaga – my kobiety często boimy się hantli i nadmiernej masy mięśniowej – zupełnie niepotrzebnie. Bez nich marzenia o wyrzeźbionych ramionach pozostaną tylko marzeniami. Zatem zostawmy te 0,5-1 kg dla gimnazjalistów😊 1,5 kg – ta waga od której można zacząć.

Delikatesy

Dla osoby, która chce zacząć przygodę ze zdrowym odżywianiem, fajnym prezentem będzie także kosz… zdrowych przekąsek. Jak zorganizować taki kosz – wiadomo. W tych tradycyjnych jest kawa, czekoladki, pierniczki. Dlaczego by nie zamienić tradycyjnych smakołyków na coś zdrowszego?

  

Batony fit, konfitury, zdrowe pasty, dobra gorzka czekolada, ciastko z ziarnami, bakalie w czekoladzie, dobrej jakości mussli … Taki zestaw z żartobliwym liścikiem w stylu „Najważnijeszy.. pierwszy krok” z pewnością ucieszy bliską osobę.

Czeko… czeko… czekolada!

  

„Kto powiedział, że zmieniając sposób odżywiania musimy zrezygnować z aromatu czekolady”? Obdarowana osoba czyta taki liścik, następnie rozpakowuje prezent, a tam… czekoladowa świeca (czekoladowe brownie),  herbatka czekoladowa (dostępna w Lidlu – pyyyszna, polecam), czekoladowa maseczka, czekoladowy mus do ciała i… książka, z czekoladą w tytule, np. ta, autorstwa Joanne Harris. Czy to nie fajny pomysł na domowe czekoladowe SPA dla miłośniczki książek i czekolady?

Pozostając w temacie słodkości…

  
Na stronę sklepu Natajka.pl trafiłam kilka dni temu, szukając breloczka na prezent dla przyjaciółki. Szybko jednak okazało się, że ciężko zatrzymać się na kupnie jednaj rzeczy, bo te produkty są tak urocze, że ciężko od nich oderwać oko. Skończyło się na tym, że kupiłam breloczki dla córki, jej przyjaciółki, syna i kolczyki dla siostrzenicy. Miniaturowe muffinki, czekoladki, ciasteczka, słoiczki Nutelli – okazuje się, że słodycz może mieć wiele wymiarów.

Praktycznie

Na koniec (no prawie) kilka pomysłów praktycznych.
Adepta sztuki zdrowego żywienia z pewnością ucieszy dobry blender ręczny – najlepiej taki o dużej mocy. Bez trudu bliska nam osoba zmiksuje nim smoothie, koktajle, pasty czy zupy krem.

Kubek-blender

Ktoś, komu brakuje czasu, ucieszy się z blendera, który jest jednocześnie kubkiem. Wystarczy zmiksować owoce/warzywa z mlekiem lub wodą, zakręcić wieczko i… zabrać do pracy czy szkoły. Gdyby nie to, że przygotowuję posiłki dla całej rodziny – kupiłabym go bez wahania.

Ziarnko do ziarnka

Miarka to rzecz w kuchni często niedoceniana. No bo przecież każdy ma w kuchni łyżeczki, szklanki, więc co za problem odmierzyć 1/3 czy ¼. A Jednak ktoś, kto uczy się sztuki kulinarnej z pewnością doceni taki prezent, bo szklanka szklance nierówna, a miarka miarce tak 😊 Taki niepozorny zestaw miarek czy łyżeczek baaaardzo ułatwia pracę w kuchni.

 

Voucher do dietetyka?

Nie jestem zwolenniczką takiego rozwiązania, podobnie jak komercjalizacji dietetyki. Taki podarunek jest ryzykowny i wymaga dużego wyczucia. Może nam się wydawać, że voucher na badanie analizatorem składu ciała to dobry pomysł, ale czy podarowałybyśmy komuś voucher na pakiet badań? W dodatku nie znam kobiety, która chce schudnąć i która po takim badaniu nie wpadłaby w przygnębienie. A tego przecież dla obdarowanej osoby nie chcemy 😊

Kończąc…

Skoro książka była na początku, to będzie i na końcu. To jedna z moich ulubionych książek popularnonaukowych. Pisana przystępnym językiem! Dr Michael Greger przekona do zdrowego odżywiania nawet największego ignoranta. Wszystko o czym pisze poparte jest badaniami, których źródła to… 1/3 tej książki.

Ciągle słyszymy o tym, czego nie jeść, co ograniczać.  „Jak nie umrzeć przedwcześnie. Co jeść aby dłużej cieszyć się zdrowiem” to świetna pozycja zarówno dla zainteresowanych tematem zdrowego żywienia jak i dla tych, którzy „od stycznia biorą się za siebie”

Mam nadzieję, że znajdziecie tu inspiracje dla bliskich lub dla samych siebie.

Wesołych Świąt 😊

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o