Niech zgadnę! Nie raz widziałaś to zieloniaste zielsko, trwardsze i mniej smaczne od kapusty.

Jarmuż

No niby mówią, że to zdrowe. Ponoć nawet robią z tego chipsy, ale jak przypomnisz sobie smak Twoich ulubionych z cebulką, to jakoś Ci trudno w to uwierzyć.

Drogie to to nie jest, więc wrzucasz do koszyka. W domu wkładasz do lodówki i… zapominasz na kilka dni.
W końcu żółknie, ale udaje Ci się ocalić jeden cały liść.

Słyszałaś, że dodają go do koktajlu i że ponoć jest pyszny. Dodajesz więc banana, sok z cytryny, odrobinę miodu…
No nawet nawet, ale z pewnością nie jest smak, dla którego gotowa jesteś pobiec w dresie i papilotach do Biedronki po nową porcję.

Zmuszanie się do jedzenia rzeczy, o których mówią że są zdrowe, to działanie przed którym bardzo przestrzegam. Można się zniechęcić nie tylko do jarmużu, ale i to całej tej „zieleniny”.

Ale szukanie sposobów – to już zupełnie co innego. Dlatego dziś podam Ci jeden z nich, który pozwoli zmienić zdanie na temat jarmużu.

A zmienić je warto. Bo jarmuż, to wg stworzonej przez dra. Fuhrmana skali ANDI, która mierzy gęstość odżywczą produktu, jest niekwestionowanym liderem.

Gęstość odżywczą czyli co? Ano ile zawiera witamin, minerałów i innych związków o działaniu ochronnym na nasz organizm w stosunku do ilości kalorii, jaką dostarcza. Jarmuż zawiera wapń, magnez, potas, fioliany, beta-karoten (skojarzyć w wit. A), wit. C, sulforafan (dla niego warto jeść wszystkie kapustowate!) i kwercytynę. Ufff…. dość tych trudnych słów – bo pesto z jarmużu samo się nie zrobi 😊

No właśnie – pesto z jarmużu

Po jego odkryciu i posmakowaniu gotowa będziesz i nawet w tych papilotach i piżamie z jednorożcem pobiec do marketu po jarmuż – bo zarówno do makaronu, jak i na kromce świeżo pieczonego chleba  – smakuje zjawiskowo.

Czy jest kaloryczny – tak. Nie bardziej jednak niż masło i plaster żółtego sera.

Czy jest od nich zdrowszy – tak. No ale jak smakuje? WY-BOR-NIE !


Całość trzeba teraz tylko zblendować i… to już!

Przełożyć do słoiczka.
Zajadać na dobrym chlebie jako smarowidełko (świetny z pomidorem, szczypiorkiem lub kiełkami np… jarmużu)

Lub jako pesto do makaronu (pełnoziarnistego).

Smacznego

P.S. Jeżeli interesuje Cię tematyka psychodietetyki, zapraszam Cię do polubienia strony Babskiej Diety na FB – wówczas poinformuję Cię o każdym nowym wpisie.

Więcej pomysłów na zdrowe i pyszne dania znajdziesz w zakładce Inspiracja, natomiast na  blogu, każdej soboty znajdziesz nowy tekst o największych grzeszkach przeciwko zdrowej diecie i szczupłej sylwetce.

Będzie mi tez bardzo miło, jeżeli zechcesz podzielić się proszę tym wpisem 🙂

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o